Dlaczego (i jak) samotna mama powinna dbać przede wszystkim o siebie

Ocena: 4.19/5 Głosów: 3
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

8 rad, które warto wziąć sobie do serca

Najważniejsza rada dla samotnej mamy? Przede wszystkim dbaj o siebie. Nawet jeśli twój eks nie odszedł w siną dal, tylko aktywnie uczestniczy w życiu potomka, to i tak na tobie przede wszystkim spoczywa odpowiedzialność rodzicielska. Jeśli dziecko obudzi się o 3.00 w nocy z wysoką gorączką, to ty będziesz musiała coś z tym zrobić - zdecydować, jakie leki podać, czy wezwać lekarza i co zrobić rano (wziąć zwolnienie z pracy czy zorganizować kogoś do opieki nad dzieckiem). Takie "ogarnięcie sytuacji", podjęcie różnych decyzji, radzenie sobie z niepokojem o zdrowie malca - to wszystko często jest trudniejsze do udźwignięcia niż zarwanie kilku nocy pod rząd. Twoi bliscy pewnie ci pomogą, ale nie zawsze będą mogli zrobić to wtedy i tak, jak byś tego oczekiwała. I zanim przybędą, ty będziesz musiała zapanować nad wszystkim. Dlatego właśnie musisz być w dobrej formie. Jeśli ty będziesz mieć energię, dobre samopoczucie i kondycję, twoje dziecko też będzie się dobrze czuło. Jeśli się rozsypiesz… no cóż nie będzie wesoło. Oto jak możesz o siebie zadbać:

1. Nie pielęgnuj poczucia winy

Nie zadręczaj się tym, że twoje dziecko wychowuje się w niepełnej rodzinie, że nie zapewniasz mu tego, co byś chciała, ani tym, że nie jesteś taką matką jak sobie wymarzyłaś. Ani niczym innym. Poczucie winy jest destrukcyjne i odbiera chęć do działania. Nie chodzi o to, byś nie dostrzegała swoich błędów, ale wyciągnij z nich wnioski i idź dalej, zamiast rozpaczać, jak niemądrze postąpiłaś.

Czytaj też: 12 rzeczy, które możesz zrobić, by poczuć się lepiej

2. Pamiętaj, że miałaś swój udział w tym, co się wydarzyło

Do rozstania zawsze doprowadzają dwie osoby. Czasem swym działaniem, a czasem jego brakiem. Często w różnym stopniu, ale nigdy nie jest tak, że jedna strona w ogóle nie przyczynia się do rozpadu związku. Poszukaj swego udziału także po to, by uświadomić sobie, że masz wpływ na swoje życie. I tak jak na własnych nogach dotarłaś do miejsca, w którym się teraz znajdujesz, tak na własnych nogach możesz teraz wyjść z trudnej sytuacji. To o wiele lepsze podejście niż przekonanie, że nic od ciebie nie zależy.

3. Nie zaniedbuj badań kontrolnych i nie zwlekaj z wizytą u lekarza, kiedy coś ci dolega

Problemy zdrowotne rzadko same się rozwiązują (no może poza katarem). Można raczej spodziewać się, że narosną i po pewnym czasie poradzenie sobie z nimi może być naprawdę czasochłonne. Przestań mówić, że nie dasz rady wcisnąć badań w swój grafik, tylko zapisz się na nie jak najszybciej. A może uda ci się je wykonać przy okazji wizyty u pediatry?

4. Znajdź czas na sport

On daje energię, poprawia nastrój i stan zdrowia. Dobrym pomysłem jest znalezienie takiej dyscypliny, którą możesz uprawiać z dzieckiem.

Czytaj też: Jak zacząć ćwiczyć i nie zrezygnować po tygodniu


5. Nie odsuwaj się od ludzi

Kiedy kobieta rozstaje się z ojcem swego dziecka często wycofuje się z wielu relacji, bo wstydzi się porażki albo czuje się gorsza, ma wrażenie, że już nie pasuje do znajomych, którzy żyją w tzw. pełnych rodzinach, jest w głębokim dołku psychicznym, albo nawet cierpi na depresję, czyli mówiąc delikatnie dość "antyspołeczną" chorobę. Bywa też tak, że to znajomi się odsuwają, bo nie wiedzą jak właściwie mają się zachować, zamężne koleżanki boją się o swych mężów albo tego, że "się zarażą" - obecność osób, które przechodzą poważny kryzys życiowy (nie tylko rozwód, ale także długotrwały brak pracy, czy cierpią na ciężką chorobę) bywa niewygodna chociażby dlatego, że uświadamia nam, iż nas może spotkać to samo. Dlatego na pewno warto zrewidować listę znajomych. Tych, którzy boją się samotnych matek jak zarazy sobie odpuścić, a z pozostałymi starać się utrzymać kontakt. Nawet jeśli masz wrażenie, że robisz to trochę na siłę - nie rezygnuj. Do tych, którzy mogą czuć się trochę niezręcznie, wyślij jasny komunikat, że nie zamierzasz teraz zamykać się w jaskini i nie potrzebujesz samotności (uwierz - naprawdę jej nie potrzebujesz).  


6. Nie tłum uczuć

To fakt - przez większość czasu musisz być zwarta, gotowa i panować nad swymi emocjami. Ale od czasu do czasu musisz też porozmawiać z kimś o tym, co cię smuci, martwi i niepokoi. Rozwód jest poważnym kryzysem życiowym i udawanie, że jesteś w szczytowej życiowej formie szkodzi zdrowiu. Ważne więc byś mogła powiedzieć przyjaciółce, co naprawdę sądzisz o swoim eks (nie przebierając w słowach), wypłakać się siostrze, czy omówić swoją sytuację z terapeutą. Nie - raz na kwartał, tylko regularnie. Dzięki temu łatwiej ci będzie zachować spokój np. wtedy, gdy twój były wywinie jakiś numer - nie pokłócić się z nim przy dziecku czy nie wykrzyczeć maluchowi dlaczego nie znosisz jego ojca. Rozstanie wiąże się z mnóstwem trudnych emocji. Jeśli nie wyciągniesz ich na światło dzienne wtedy, kiedy to jest dla ciebie bezpieczne, w komfortowych warunkach, same wyjdą w najmniej oczekiwanym momencie.


7. Nie lekceważ depresyjnego nastroju

Jeśli od dłuższego czasu jesteś przygnębiona, masz problemy ze snem (budzisz się nad ranem, nie możesz zasnąć albo śpisz dużo dłużej niż wcześniej), nie masz apetytu i wykonywanie codziennych obowiązków bardzo dużo cię kosztuje, idź do specjalisty - psychologa, psychiatry, internisty. Depresję trzeba leczyć. To groźna choroba, a jeśli cierpi na nią matka, źle wpływa także na dziecko. Na szczęście nie każdy dołek to od razu depresja (w ostatnich latach nadużywa się tego słowa), ale bez względu na to, jak nazwiesz swój stan ducha, jeśli cierpisz, powinnaś poszukać pomocy.


8. Dbaj o równowagę między pracą a odpoczynkiem

Przede wszystkim naucz się wybierać z długiej listy rzeczy ważnych te najważniejsze. Jeśli nie przespałaś nocy bo twój maluch ząbkował, postaraj się znaleźć czas na sen w ciągu dnia. Jak? W porze drzemki dziecka zamiast iść z nim na spacer, śpij. To prawda - świeże powietrze jest ważne dla dziecka, ale przytomna mama - ważniejsza. Albo wieczorem połóż się wcześniej do łóżka zamiast prasować ubranka (naprawdę niemowlę przeżyje w nieprasowanych). Oczywiście - domowy dwudaniowy obiad jest zdrowszy dla przedszkolaka niż odgrzewana pizza, ale jeśli ceną za niego miałby być twój krótszy o 2 godziny sen - serwuj pizzę. Nawet trzy dni pod rząd.
Nie wstydź się prosić bliskich o pomoc a jeśli możesz kupić sobie trochę wolnego czasu - zrób to. Na przykład zamiast fundować dziecku drogą zabawkę, kup sprzątanie mieszkania.

Czytaj też: 6 zdań, w które nie powinna wierzyć samotna mama

 

 

Tematy: samotna mama

Komentarze