Opanuj swoją złość
W obliczu konfliktu między rodzicami dziecko jest absolutnie bezbronne. Ono powstało z miłości ich dwojga i bardzo kocha ich oboje. Tak samo potrzebuje zarówno kochanej mamy jak i kochanego taty. Z perspektywy jego miłości nie ma gorszych i lepszych, ważniejszych i mniej ważnych, dobrych i złych rodziców. Jest tylko mama i tata, zawsze kochani. Dlatego obowiązkiem rodziców w obliczu najgorszego nawet kryzysu, najbardziej burzliwego rozstania jest zadbać o to, by dziecko mogło spokojnie nadal ich kochać.
Oddziel partnera od ojca
Kiedy oboje rodzice w chwili rozstania mają świadomość potrzeb
swojego dziecka i rodzicielskich obowiązków, starają się oszczędzić
mu niepotrzebnych cierpień. Dogadują się na tyle, na ile mogą,
opanowują złość nawet wtedy, gdy jest trudna do opanowania.
Jeśli oboje są zagubieni i wściekli - bo ktoś kogoś opuścił,
zranił, zdradził, oszukał - toczą boje, niszczą się nawzajem, ale
pogrążają także swoje dziecko. Może ono przeżywać konflikt
lojalności, którego negatywne konsekwencje trudno przewidzieć.
Dziecko, które nie może w pełni kochać i akceptować żadnego z
rodziców, z uwagi na lęk przed utratą miłości drugiego, jest na
pewno bardzo samotne.
Dobrze, jeśli chociaż jedno z rodziców potrafi spojrzeć na
sytuację dziecka z dystansu, chociaż jedno umie oddzielić swoje
potrzeby od jego potrzeb. Chociaż pojawia się pokusa przerzucenia
odpowiedzialności na partnera, wyrażana w stylu: "Jeśli jemu nie
zależy, dlaczego mi ma zależeć?", osoba bardziej świadoma ma
obowiązek zrobić wszystko, co właściwe, by ochronić dziecko. Słowem
- jeśli była żona lub były mąż rozjątrza konflikty lub unika
obowiązków, to wcale nie oznacza, że ty także możesz to robić. Nie
możesz. Twoim obowiązkiem jest zadbać o dziecko, nawet jeśli
wszystkie związane z tym koszty będą po twojej stronie. Tak czy
inaczej zaprocentują - w twoim dziecku.
Nadzieja jest taka, że twoja zdecydowana, konsekwentna postawa to dobry, być może jedyny sposób, by dotrzeć do partnera koncentrującego się w tej chwili może bardziej na sobie. Jeśli wyłączysz dziecko z waszego konfliktu, być może za jakiś czas uda się to samo zrobić byłemu partnerowi.
Jak to zrobić? Postaraj się w swojej głowie, oddzielić byłego męża/żonę od jego/jej funkcji rodzicielskich. Byłego męża możesz nienawidzić, możesz być na niego wściekła i nie chcieć go widzieć. Ojca swojego dziecka dobrze jednak będzie szanować i nie życzyć mu źle. To trudne, ale możliwe. Twoje dziecko tego potrzebuje. W razie czego zgłoś się po pomoc do specjalisty albo porozmawiaj z kobietą, której się to udało.
Co to oznacza w twoim codziennym odnoszeniu się do ojca
dziecka?
- Nie kłócisz się z nim przy dziecku, jeśli masz poczucie, że wasza kłótnia zamieni się w dziką awanturę. Do zaakceptowania są spory, które kończą się porozumieniem. To ważna lekcja dla każdego malucha. Jednak tuż po rozstaniu, mało prawdopodobna.
- Przy dziecku nie mówisz o nim i o jego rodzinie w sposób lekceważący, używając określeń dwuznacznych lub inwektyw. Nawet jeśli dziecko "nie słyszy", kiedy w łazience rozmawiasz przez telefon. Dzieci mają świetny słuch. Nie ma oczywiście potrzeby mówienia, że były mąż jest wspaniały, skoro wcale taki nie jest. Najlepiej nie wystawiać żadnych ocen.
- Zasady dotyczące opieki nad dzieckiem są jasne dla wszystkich. Jeśli były partner nie chce o nich rozmawiać, ustalasz je sama, w miarę możliwości uwzględniając interesy wszystkich stron. I przestrzegasz ich. I jesteś otwarta na renegocjacje.
- Tłumaczysz dziecku, że wasz konflikt, nawet jeśli się toczy, jest tylko waszym konfliktem, a ono może kochać tatę do woli i myśleć o nim jak najlepiej, bo ich relacja jest tylko ich relacją.
- Tłumaczysz dziecku, że ma prawo czuć to, co czuje i nie musi postępować tak jak ty. Jeśli ma ochotę spędzać czas z tatą, ma prawo się tego domagać, a ty mu pomożesz. Warto. Z badań wynika, że realne spojrzenie na ojca, kontakt z nim - takim, jaki jest naprawdę, nawet jeśli jest nieciekawą postacią - jest lepszy dla dziecka niż jego brak. Jeśli ty zadbasz o dobre wzorce dla dziecka, ono będzie umiało je docenić, dostrzeże ich wartość, nie musisz się obawiać, że "będzie takie jak tatuś". Wprost przeciwnie. Dzieciom łatwiej ocenić zalety i wady ojca, kiedy jest obecny. I kiedy swobodnie mogą go mimo wszystko kochać.
















Komentarze