(Trudny) powrót do pracy po urlopie macierzyńskim
Teoria i praktyka
Potrzeby dzieci nie zawsze zgadzają się z ustaleniami ustawodawców. W wieku sześciu miesięcy dziecko nadal powinno być karmione piersią, a mama jest dla niego absolutnym centrum wszechświata, gwarantem bezpieczeństwa. To taki moment, kiedy dziecko zaczyna wyraźnie rozpoznawać bliskie, znajome mu osoby i reagować na ich pojawienie się. To ciągle jeszcze czas, kiedy długa nieobecność mamy jest dla dziecka emocjonalnie bardzo trudna.
Najtrudniejszy ósmy miesiąc
Apogeum tego stanu dziecko przeżywa w ósmym miesiącu życia. Rozłąka z mamą w tym okresie to szczególnie trudne przeżycie, czemu małe dziecko daje wyraz zdecydowanym sprzeciwem i głośnym płaczem. W ósmym miesiącu dziecko zaczyna demonstrować także nieufność wobec osób dorosłych. To prawdopodobnie jeden z pierwszych przejawów myślenia abstrakcyjnego naszych pociech. Począwszy od 6.-7. miesiąca życia, dieta niemowlęcia uzupełniana jest pokarmami nie mlecznymi, dlatego nawet mamy karmiące piersią mogą pozwolić sobie na kilkugodzinne rozstanie z maluchem. Czy jednak rzeczywiście jest to dobry moment na powrót do pracy?
Kiedy młodej mamie grozi frustracja i jak bronić się przed przygnębieniem po porodzie? Radzi psycholog:
Czy urlop wychowawczy ma sens?
Z punktu widzenia dziecka na pewno tak. Dla niego zdecydowanie
najlepszym pomysłem jest urlop wychowawczy. Pod jednym jednak
wyjątkiem - kiedy mama rzeczywiście ma ochotę zostać w domu i
zajmować się maluchem, a nie marzy o tym, aby choć na pół etatu
wyrwać się domu, do ludzi, do pracy, do innych zadań. Dla dziecka
dużo lepszą sytuacją jest rozstanie z mamą w pierwszej połowie dnia
i bliski kontakt z nią, gdy wraca z pracy, niż cały dzień spędzony
na kolanach sfrustrowanej, zmęczonej siedzeniem w domu
kobiety.
Dlatego moment, w którym decydujemy się wrócić do pracy, to
kwestia bardzo indywidualna. Jeśli względy ekonomiczne nie
rozstrzygają tego dylematu - warto zostać w domu tak długo, jak
będzie to sprawiało autentyczną satysfakcję i przyjemność.
















Komentarze