Żółtaczka fizjologiczna
Marta Szulc
Żółtaczka fizjologiczna występuje u wielu noworodków, a zwłaszcza wcześniaków. Czy to powód do niepokoju?
Żółtaczka fizjologiczna, jak sama nazwa wskazuje, jest chorobą
wynikającą ze zmian fizjologicznych zachodzących w organizmie
dziecka. Nie jest to choroba zakaźna. W organizmie noworodka jest
zbyt dużo krwinek czerwonych, które w naturalny sposób ulegają
rozpadowi. W trakcie procesu powstaje bilirubina - główny składnik
barwników żółci człowieka. U niektórych noworodków jej poziom może
być na tyle wysoki, że dochodzi do zażółcenia się skóry, czyli
żółtaczki fizjologicznej.
Kogo dotyczy?
Żółtaczka fizjologiczna pojawia się zwykle w 2-3 dobie życia
dziecka i trwa do ok. 8 doby, natomiast u wcześniaków trwa ok. 2
tygodni. Dotyczy mniej więcej 2/3 noworodków donoszonych i 80-90%
wcześniaków.
Kiedy konieczne jest leczenie?
W szpitalu monitoruje się poziom bilirubiny w
krwi dziecka. Jeżeli poziom jest bardzo wysoki i nie spada pomimo
upływu kolejnych dni, lekarze najczęściej zalecają fototerapię,
czyli naświetlanie. Wtedy nadmiar bilirubiny w skórze jest
rozpuszczany i wydalany z moczem. Fototerapia jest skuteczna tylko
wtedy, kiedy światło pada na gołą skórę niemowlęcia. Noworodek ma
zakryte oczy specjalnymi okularkami, a chłopcy dodatkowo zasłonięte
jądra.
Lekarz może także postanowić o podawaniu fenobarbitalu, który
przyspiesza metabolizm bilirubiny, a w ciężkich przypadkach o
transfuzji wymiennej.
Jeżeli zaobserwujesz, że zażółcenie skóry u twojego dziecka nie
ustępuje po upływie 8 dni od porodu, zrób badane krwi z oznaczeniem
poziomu bilirubiny i zgłoś się do lekarza. Jednak u większości
dzieci, szczególnie z ciąż donoszonych, żółtaczka ustępuje
samoistnie i nie ma powodów do niepokoju.
Artykuł został wydrukowany z serwisu www.mamazone.pl.