Gdy dziecko przestaje być niemowlakiem
Śpi nieco krócej niż noworodek, ogląda sobie świat, uśmiechem reaguje na głosy i twarze, leżąc, unosi stópki i upaja się smakiem dużego palucha. Powtarza z upodobaniem pojedyncze dźwięki i kocha leżeć na brzuszku, gdyż unosi wtedy główkę i ogląda świat z innej perspektywy. A gdy w szóstym miesiącu przewraca się już swobodnie z pleców na brzuszek i odwrotnie, to widać, że sprawia mu to ogromną frajdę. Jednak wciąż jeszcze daje się mamie łatwo kontrolować, gdyż na ogół pozostaje w miejscu, w którym go położy.
Między 6. miesiącem a 1. rokiem życia
Sytuacja ta zmienia się definitywnie między 6. miesiącem a 1. rokiem życia, gdyż jest to czas, gdy maluch zaczyna się usamodzielniać. Nie dość, że rośnie prawie z dnia na dzień, to jeszcze zaczyna się przemieszczać, co z jednej strony wprawia mamę w euforię, ale z drugiej wymaga od niej zdwojonej czujności i uwagi. Czy zdajecie sobie sprawę z tego, co to jest za upojna uciecha, gdy można samemu siadać czy pełzać, a następnie raczkować w dowolnym kierunku? Samemu podnosić się i wstawać, mozolnie opierając o meble czy inne przedmioty i podciągając z wysiłkiem całe ciałko do góry? Częste początkowo upadki na pupę, i to już w tym prawie kulminacyjnym momencie, nie zniechęcają małego uparciucha. Swój trud podejmuje tak długo, aż wreszcie się uda. Czy widzicie to pełne dumy spojrzenie, zdające się mówić: "Już umiem! Wstałem."? Naturalnie nic nie dorównuje satysfakcji, gdy pod koniec pierwszego roku życia zaczyna chodzić. To jest to, co cieszy go najbardziej i nie ma znaczenia, czy robi to samodzielnie czy przytrzymywany jest za rączkę. Zresztą i jego rączki są coraz zręczniejsze, chwyta i podnosi już dwa przedmioty naraz, przekłada je z ręki do ręki, potrafi włożyć jedne w drugie.
Ciekawość - motor napędowy dziecka
Rozwój dziecka w tym czasie jest burzliwy i wszechstronny, a jego motorem - ciekawość. Czy widzicie malucha, jak siedzi, otoczony np. klockami? Bierze jeden z nich do ręki i uważnie, wręcz z filozoficzną zadumą ogląda, potem smakuje, biorąc do buzi i wreszcie rzuca. Gdy klocek znika za pudełkiem, raczkuje w to miejsce, by go znaleźć - wie już, że przedmioty nie przestają istnieć. Taka "wiedza" może stać się pretekstem do zabawy w szukanie schowanych zabawek. Ale od 8. miesiąca dziecko potrafi bawić się samo i nie wolno mu w tym przeszkadzać. Uczy się w ten sposób samodzielności. Nasza rola to dostarczać mu ciągle nowych przedmiotów do tego eksperymentowania i poznawania świata. Mogą to być zabawki, klocki, ale też drewniane łyżki, pudełka - wszystko na tyle duże, by nie dało się połknąć. W tym też czasie najczęściej dokonuje wyboru ukochanej zabawki, którą będzie nosiło, przytulało i spało z nią. Jeśli nawet jego wybór padnie na mocno wymiętego króliczka, nie możemy ingerować, a tym bardziej wyrzucić, gdyż jest wyrazem dokonania samodzielnej selekcji oraz uczuciowego zaangażowania.
Rozwój mowy
Coraz częściej też maluch "gada" do siebie. Pojedyncze dźwięki, jakie wydaje, łączy już w sylaby, które jeszcze nic nie znaczą. Ale gdy zaczniemy odpowiadać na to jego gaworzenie, zaczniemy nazywać pokazywane mu przedmioty i często te nazwy powtarzać, zachęcimy go do podejmowania prób mówienia. Możemy też zacząć opowiadać mu bajki i choć nie zrozumie jeszcze ich treści, to zainteresuje się odpowiednią intonacją. Trzeba jednak pamiętać, że szybko się znudzi, co jest naturalne w jego wieku. W swym energicznym dążeniu do poznania świata potrafi tak się zatracić, że nie zważa na żadne upomnienia i zakazy i jest to również zdecydowanie naturalne zjawisko.
Paweł Grzesiowski, wakcynolog, odpowiada na pytania dotyczące rozwoju niemowlaka: Czy rozwój niemowlaka zawsze przebiega tak samo?


















Komentarze