Gdy malec choruje
Wiesz, że dziecko fatalnie się czuje, musi walczyć z bólem i gorączką. Podajesz kolejny lek, ale chciałabyś zrobić więcej, by pomóc maluchowi. Mamy dla ciebie kilka podpowiedzi.
Przewlekła choroba, rekonwalescencja po operacji, złamana noga a
nawet poważna grypa mogą skutecznie uprzykrzyć dziecku życie. Z
ciężkim sercem patrzysz jak twój smyk zamiast szaleć z kolegami
leży pod kocem i postękuje. Na szczęście możesz zrobić wiele, by
poprawić samopoczucie dziecka.
Mama jak plasterek
Gdy człowiek choruje, najbardziej potrzebna mu jest czułość i
troska bliskiej osoby. Zamiast więc krzątać się po domu, usiądź
przy łóżku malucha, potrzymaj go za rękę, połóż się obok,
poprzytulaj. Twoja obecność uspokoi dziecko i zapewni mu poczucie
bezpieczeństwa. Zaczaruj łóżko, w którym musi przez jakiś czas
leżeć maluch, w niesamowity statek, na który wstęp mają tylko
ulubione pluszaki, wybrane książeczki i gry, w które razem
będziecie grać. Bycie z tobą da teraz dziecku znacznie więcej niż
obiad z trzech dań czy świeżo wyprasowana pidżamka. Twój czas i
wspólna zabawa będą najlepszym lekarstwem.
Zaczarować ból
Wiesz, że malec źle się czuje, narzeka wciąż na ból. Nie
lekceważ doznań malucha, nie mów: "Nie przesadzaj, chyba nie jest
tak źle". Być może doznania dziecka są spotęgowane tym, że jest
przygnębiony i nie ma najmniejszej ochoty na leżenie w łóżku, gdy
na dworze dzieje się tyle ciekawych rzeczy. Ale być może dziecko
faktycznie cierpi. Wiemy, że trudno ci wytrzymać sytuację, gdy
twoje maleństwo coś boli, ale zamiast ignorować ból, pomóż go
dziecku zmniejszyć. W jaki sposób? Przytul smyka i poproś, by
opowiedział ci o najfajniejszym dniu w jego życiu. Może to będzie
wyprawa z tatą do lasu i polowanie na niedźwiedzia? A może dzień,
który spędziliście razem nad rzeką? Niech malec dokładnie opisze
pogodę, wszystko to, co robił tego dnia, co jedliście, w co się
bawiliście. To pozwoli mu odwrócić myśli od bólu. Możesz też
poprosić dziecko, by precyzyjnie opowiedziało ci, co będziecie
robić, gdy już będzie mógł wstać z łóżka, niech zamknie oczy i
wyobraża sobie krok po kroku ten cudowny, wesoły dzień.
By zmniejszyć ból możecie też użyć wyobraźni. Powiedz dziecku,
że dziś jego ból jest duży jak arbuz, ale jutro będzie już tylko
jak grejpfrut, a za kilka dni zamieni się w malutką jagódkę. Niech
dziecko wyobraża sobie po kolei coraz mniejsze owoce i "zmniejsza"
w myślach ból. Możesz też jego dolegliwości porównać do balonika w
którym zrobiła się maleńka dziurka. Każdego dnia uchodzi z niego
troszkę powietrza, balonik maleje, aż wreszcie skurczy się
zupełnie.
Zdrowie jest ciekawsze
Chciałabyś uchylić nieba choremu smykowi - to naturalne. Ale
uważaj na pewną pułapkę. Jeśli w czasie choroby dziecku jest zbyt
przyjemnie, bo ma więcej przywilejów (ogląda bajki całymi dniami,
je tylko to na co ma ochotę) i zyskuje na tym, że źle się czuje
(nie chodzi do przedszkola, ty poświęcasz mu mnóstwo czasu i
uwagi), to choroba może stać się dla malca atrakcyjna. Jeśli
zdrowie okaże się mniej przyjemne (znowu trzeba będzie ścielić
swoje łóżko, a mama zajmie się swoimi sprawami), dziecko
podświadomie będzie dążyło do poprzedniego stanu, symulując chorobę
lub… faktycznie chorując. Dlatego gdy malec leży w łóżku, troszcz
się, ale nie rozpieszczaj. Niech w miarę możliwości większość życia
toczy się starym trybem, według starych zasad - warzywa trzeba
zjadać, a bajka tylko przed snem. Staraj się też możliwie często
rozmawiać z dzieckiem o tym, jak będzie fajnie, jakie niesamowite
atrakcje na niego czekają, gdy wyzdrowieje. Wtedy będzie wiedział,
że czeka na niego coś przyjemnego, np. wyjście z tatą na basen, i
zmobilizuje wszystkie siły, by pozbyć się choroby.
Artykuł został wydrukowany z serwisu www.mamazone.pl.