Złe wspomnienia po porodzie

Ocena: /5 Głosów: 0
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Masz za sobą długi i wyczerpujący poród – jego przebieg cię rozczarował. Chciałaś rodzić bez znieczulenia, ale intensywność skurczów cię zaskoczyła. A może wykonano nieplanowane cesarskie cięcie, źle nacięto krocze? Czy złe doświadczenia porodowe mogą wpłynąć na twoje samopoczucie i zachowanie wobec noworodka?

Przykre przeżycia podczas porodu mogą na długo pozostać w pamięci.
Przykre przeżycia podczas porodu mogą na długo pozostać w pamięci.

Przykre przeżycia w czasie porodu wywierają duży wpływ na twoje samopoczucie w połogu, jak również na uczucia do nowonarodzonego dziecka. Wspomnienie bólu, dyskomfortu, niepanowania nad sytuacją bywają dla wielu kobiet tak traumatyczne, że boją się zachodzić w kolejną ciążę. Podobnie złe traktowanie przez personel w szpitalu, interwencje chirurgiczne, np. nacięcie krocza, mogą mieć przełożenie na twój sposób traktowania maluszka po urodzeniu się. Czy można poradzić sobie z rozczarowaniem, żalem i złością z powodu nieoczekiwanej zmiany planów porodowych? Jak temu zapobiec?

Inaczej niż chciałaś

Planowałaś przeżyć swój pierwszy poród "książkowo" - pierwsza faza częściowo w domu, częściowo w szpitalu. Chciałaś urodzić swojego synka w wodzie. Jednak życie napisało inny scenariusz i twoje dziecko urodziło się przez cesarskie cięcie. Teraz w czasie połogu odczuwasz żal, że nie wszystko przebiegło po twojej myśli. To się zdarza wielu mamom. Psychologowie twierdzą, że niespełnienie planów dotyczących przebiegu porodu może mieć wpływ na późniejszy stan psychiki kobiety. Zastosowanie interwencji medycznych, takich jak wspomaganie oksytocyną, nacięcie pęcherza płodowego w celu przyspieszenia porodu, a także nacięcie krocza czy poród zabiegowy (próżnociąg, kleszcze) lub cesarskie cięcie to zwykle powody do niezadowolenia i rozczarowania.

Zachowania personelu

Niegrzeczne odnoszenie się do pacjentki, nieinformowanie o przebiegu porodu, brak wiadomości o stanie zdrowia dziecka, przedmiotowe traktowanie rodzącej - takie zachowania położnych, lekarzy i pielęgniarek mają ogromne znaczenie dla kondycji świeżo upieczonej mamy. - Moja córeczka urodziła się niedotleniona, zabrano ją więc od razu do inkubatora, nie informując mnie o niczym - wspomina Anna, mama półtorarocznej Basi. - Byłam zdezorientowana, nikt mi nie chciał powiedzieć, co się dzieje z moim dzieckiem. Gdy zaczęłam domagać się informacji, położna nakrzyczała na mnie, że z moim dzieckiem jest źle i że mój płacz nic tutaj nie pomoże. Czułam się jak niepotrzebny przedmiot - opowiada przez łzy Anna.

Podobne sytuacje zdarzające się w polskich szpitalach można by mnożyć. Nieludzkie podejście do położnicy w czasie porodu i tuż po nim jest na porządku dziennym w wielu szpitalach. Często krzywdzące traktowanie odciska tak duże piętno na kobietach, że nie chcą więcej zachodzić w ciążę, ponieważ pamiętają ból, niepokój i poczucie wstydu towarzyszące im podczas porodu.

Skutki złych doświadczeń porodowych

Następstwa trudnych doświadczeń związanych z urodzeniem dziecka mogą być różne:

  • baby blues, czyli smutek młodej mamy. Kobieta kilka dni po urodzeniu dziecka staje się płaczliwa, rozdrażniona, nie czuje się dobrą mamą dla swojego dziecka. Maluszek często płacze, czując jej kiepski nastrój. Zwykle baby blues mija po upływie 1-2 tygodni. Jeśli objawy się nie zmniejszają, nie widać poprawy, trzeba skonsultować się z lekarzem.
  • depresja poporodowa - kobieta czuje się nieatrakcyjna (brzuch nie jest płaski, piersi obolałe i powiększone przez laktację), brakuje czasu na ubranie się, umycie zębów czy załatwienie potrzeb fizjologicznych, pogłębia się depresja poporodowa. Młoda mama nie ufa swoim umiejętnościom, uważa, że nie umie opiekować się noworodkiem, ogrom obowiązków ją przeraża, przerastają ją też oczekiwania rodziny i znajomych - skoro dziecko jest po tej stronie brzucha, powinna być bardzo szczęśliwa. A ona nie jest. Depresja to przedłużający się baby blues. To choroba, którą należy diagnozować u psychiatry. Nie ma w niej nic wstydliwego, dotyka wielu kobiet.

    Przeczytaj o depresji poprodowej u mężczyzn (oni też mogą ją mieć!)
  • niechęć do kolejnej ciąży - ból skurczów porodowych, dyskomfort, nieradzenie sobie z sytuacją - ciężkie doświadczenia mogą odebrać chęci do zajścia w kolejną ciążę. Kobiety uważają, że przy następnym porodzie będzie podobnie, a one nie chcą lub nie czują się na siłach ponownie przeżywać stresu związanego z narodzinami dziecka.
  • odrzucenie dziecka - wyczerpujący poród i przykre wydarzenia z nim związane czasem sprawiają, że niektóre kobiety odczuwają niechęć do swego dziecka. Noworodek je drażni. Wiele kobiet zdaje sobie sprawę ze swoich uczuć i ich nie akceptuje. To tworzy błędne koło, wewnętrzny konflikt.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli masz za sobą podobne przeżycia, męczą cię wspomnienia długiego, trudnego porodu, który nie przebiegł w zgodzie z twymi wyobrażeniami, pamiętaj, że nie jesteś sama. Z pomocą może ci przyjść czasem własny mąż lub przyjaciółka, którzy wysłuchają, przytulą i zrozumieją twoje uczucia.

Pomocne mogą być również tematyczne fora internetowe, na których poznasz kobiety mające za sobą podobne doświadczenia. W wielu miejscach działają także kluby mam skupiające kobiety z małymi dziećmi - tam przy kawie można się poznać, porozmawiać i posłuchać historii innej mamy.

Wsparcie może dać też rozmowa z psychologiem, który pomaga kobietom z zaburzeniami okołoporodowymi.

Tematy: poród naturalny, depresja poporodowa, cesarskie cięcie, nacięcie krocza, baby blues, poród zabiegowy

Komentarze