Polecamy:Współpracujemy z:Centrum Zdrowa Dziecka

Fakty i mity o bólu porodowym

Dodano 2010-08-19, ostatnia aktualizacja: 2011-12-07, autor: Marta Puchowska
Warto w czasie ciąży nauczyć się ćwiczeń relaksacyjnych, które pomogą spokojniej i lżej przejść przez poród.

Warto w czasie ciąży nauczyć się ćwiczeń relaksacyjnych, które pomogą spokojniej i lżej przejść przez poród.

Słyszałaś wiele historii związanych z porodem, m.in. takich, że ból porodowy jest nie do zniesienia? Jesteś wrażliwa i boisz się, czy wytrzymasz bolesne skurcze porodowe? Poznaj prawdę o porodowym bólu!

Ból jest nieodzownym elementem przychodzenia człowieka na świat. Jednak nie wszystkie informacje, z którymi się spotkasz, szukając wiadomości o porodzie, przyjmuj z wiarą. Możesz znaleźć także wiele błędnych teorii lub mitów dotyczących bólu podczas porodu. A jak jest naprawdę?

Co i dlaczego boli?

Poród boli, jednak jest to "mądry" ból, ponieważ z każdym skurczem zbliżasz się do spotkania ze swoim dzieckiem. Wraz z rozpoczęciem porodu skurcze porodowe, bo to one sprawiają ból, pojawiają się w regularnych odstępach czasu, z coraz większą częstotliwością i siłą. W pierwszym okresie porodu są krótkie, łagodne. Wraz z upływem czasu skurcze stają się coraz dłuższe i bardziej intensywne, a okresy odpoczynku krótsze.

Odczuwanie skurczu - skurcze porodowe to nie rozdzierający ból, raczej tępy, czasem opasujący. Zwykle opisuje się je jako ból mięśni, pojawiający się falami, jak podczas bolesnej miesiączki. Czuje się początek każdego skurczu, jego nasilanie się, aż wreszcie największe natężenie ustępuje. Między skurczami jest przerwa - to chwila na odpoczynek dla twoich mięśni. Ból wywołany skurczem kobiety najczęściej odczuwają w podbrzuszu lub w okolicy krzyżowej. Niektóre rodzące czują go w nogach. Skurcze te powodują najpierw skracanie i rozwieranie szyjki macicy, a później wypychanie dziecka na zewnątrz. Najtrudniejszy moment porodu to tzw. "kryzys siódmego centymetra", kiedy rodząca jest już bardzo zmęczona, skurcze są bardzo bolesne. Ma wtedy ochotę się spakować i wrócić do domu, mówiąc, że "dziś rodzić nie będę".

Jak często pojawiają się skurcze porodowe? Posłuchaj, co mówi położna:

 

 

Napięcie. Skurcze porodowe każda kobieta przeżywa inaczej - każda z nas ma inny próg wrażliwości bólowej, podobnie jak z bólem miesiączkowym. Są kobiety, które mdleją z bólu, a inne właśnie w tym czasie wykonują generalne porządki w domu, gdyż takie działanie pozwala nie skupiać się na sobie i na odczuwanym dyskomforcie. Indywidualne różnice w odczuwaniu bólu zależne są także od poziomu stresu i lęku. Zatem jeśli rodząca boi się, odczuwa lęk ze względu na nowe otoczenie szpitalne, nieznajomość procedur bloku porodowego czy wreszcie niezrozumiałe zabiegi medyczne, wtedy dużo mocniej odczuwa bolesność skurczów. Do zwiększenie napięcia przyczynia się także zbyt jaskrawe oświetlenie, głośne dźwięki, brak intymności, głód, zimno. Napięcie prowadzi do spowolnienia akcji porodowej, co z kolei pociąga za sobą interwencje medyczne, a nawet zabiegowe rozwiązanie ciąży (kleszcze, próżnociąg czy cesarskie cięcie).

Jak radzić sobie z bólem?

Metody radzenia sobie z bólem są w pierwszym okresie porodu bardzo skuteczne. Uczucie strachu zwiększa napięcie, natomiast zapewnienie spokoju i warunków zewnętrznych, jakich rodząca potrzebuje, spowoduje zmniejszenie odczuwanego bólu i zaoszczędzi energię na okres parcia.

Naturalne metody łagodzenia bólu

  • Relaksacja. Warto w czasie ciąży nauczyć się ćwiczeń relaksacyjnych, które pomogą spokojniej i lżej przejść przez poród. Zwykle odpowiednie techniki można poznać na zajęciach szkoły rodzenia. Pomocny jest masaż relaksacyjny, który można stosować jeszcze w ciąży, a także ściskanie miednicy przez osobę towarzyszącą lub położną podczas porodu. Ale może być też tak, że rodzącą będzie drażnić jakikolwiek dotyk - to również normalna reakcja.
  • Odpowiednie pozycje. Przyjmowanie pozycji pionowych i poruszanie się w trakcie porodu ułatwią ci znoszenie skurczów, jak również sprawią, że będą one bardziej efektywne. Rodzące instynktownie poruszają się: kręcą biodrami, wychylają się do przodu w klęku czy nawet tańczą. Ułatwia to dziecku prawidłowe wstawienie główki w kanał rodny, skurcze macicy są bardziej regularne, dziecko jest lepiej dotlenione i zmniejsza się lęk, napięcie oraz ból u rodzącej. Niestety, w wielu szpitalach nadal najczęściej stosowaną pozycją porodową jest pozycja leżąca lub półleżąca. Pamiętaj, że masz prawo głosu i nie musisz się zgadzać na spędzenie całego porodu w pozycji horyzontalnej.
  • Oddychanie. Gdy rodzi się twoje dziecko, zmieniasz swój sposób oddychania. Naturalną reakcją na pojawienie się bólu jest spłycenie oddechu lub jego powstrzymywanie. Na twarzy widać grymas, usta są zaciśnięte, oczy zmrużone, co prowadzi do silniejszego odczuwania bólu. Jeśli natomiast będziesz oddychać wolno, miarowo, wciągając powietrze nosem, a wypuszczając ustami, będziesz w stanie kontrolować ból, a twoje ciało rozluźni się. Na początku skurczu weź głęboki wdech, a na szczycie oddychaj płyciej i szybciej. Kiedy ból ustępuje, oddech znowu staje się głębszy i wolniejszy. Zbyt szybkie oddychanie może prowadzić do hiperwentylacji i zawrotów głowy. Przećwicz różne sposoby oddychania jeszcze przed rozpoczęciem akcji porodowej.
  • Okłady. Niektórym kobietom pomagają zimne lub ciepłe okłady na podbrzusze lub okolicę lędźwiową.
  • Woda. Zanurzenie w wannie z ciepłą (nie gorącą) wodą lub polewanie prysznicem przynosi błyskawiczną ulgę. Położne zwykle polecają kąpiel, gdy rozwarcie szyjki macicy osiąga 4-5 cm. Jeśli ciepła woda rodzącej pomaga, czasem urodzenie dziecka następuje do wody, w zależności od zwyczajów szpitalnych. Woda rozluźnia mięśnie, odpręża, poprawia krążenie. Przez to skurcze mniej bolą, a jednocześnie stają się bardziej efektywne.

Farmakologiczne metody uśmierzania bólu

  • Znieczulenie zewnątrzoponowe. Jeśli inne metody zawodzą lub nie możesz ich stosować, pozostaje jeszcze znieczulenie. Polega ono na wprowadzeniu środka znieczulającego za pomocą igły do kanału krzyżowego w dolnej części pleców, uśmierza się w ten sposób ból szyjki macicy, pochwy i krocza. Ten rodzaj znieczulenia wywołuje skutki uboczne w postaci bólów głowy lub kręgosłupa nawet do kilku miesięcy po porodzie. Zdarza się, ze po wstrzyknięciu środków przeciwbólowych pojawia się konieczność zakończenia porodu za pomocą kleszczy lub próżnociągu. Dzieje się tak z powodu nadmiernego zwiotczenia mięśni kanału rodnego.



Komentarze

Imię lub nick
Dodaj komentarz
mama 07-04-2012

to zależy, od wielu czynników. Mój pierwszy poród to koszmar trwający 26 godzin. Dwa razy zasłabłam, a szpital położniczy rozkładał ręce i miał w tyłku co się dzieje. Gdyby nie mąż obok mnie nie wiem jak by się skończyło. Gdy już nie mogłam przeć, traciłam świadomość okazało się, że zgubili vacum (W SZPITALU POŁOŻNICZYM!) a drugi poród..no cóż, bajka! wspaniała opieka, położna, która bardzo pomogła i wspominam to ze wzruszeniem, owszem boli, ale było pięknie

Miranda 08-11-2011

Ha ha ha, ale sie usmialam, czy autorka tekstu nie rozumie nawet samej siebie. Skoro kazdy odczuwa inaczej bol porodowy to opisywanie bolu tak samo dla wsyzstkich (ze jest jak miesiaczkowy, tepy, z przerwami itp) troche mija sie ze stwierdzeniem, ze kazdy bol odczuwa inaczej. Moj bol porodowy byl najwieksza w zyciu tortura , ktory pozbawil mnie swiadomosci, zdolnosci oddychania. Wspominam to jak najgorszy koszmar mojego zycia, pomimo, ze dostalam znieczuleniem i po tym urodzilam z usmiechem na ustach. Ale do dzis na wspomnienie tego co czulam przed znieczuleniem przechodza mnie ciarki. Kiedys uslyszalam, ze gdyby nie bol to niejedna pani przeoczylaby porod. Dlatego niby ten mialby byc taki dobry. Otoz oswiadczam, ze moj porod zaczal sie od odejscia wod plodowych po ktorych nie pojawily sie skorcze a zatem mnie nie bolalo i oswiadczam , ze niczego nei przeoczylam, dobrze wiedzialam, ze porod sie zaczal. Nastepnie dopiero po eliminacji bolu przez znieczulenie bylam w stanie urodzic naturalnie. Jakos brak bolu nei byl w niczym przeszkoda. Plecenie, ze bol ma jakies blogoslawione znaczenie jest zalosne. Bol porodowy to gorzka pomylka natury. I moze czlowiek zamiast plesc androny, lepiej ten bol zwalczac.

kam 10-08-2011

mialam bolace miesiaczki wiec sadzilam ze jestem w miare odporna na bol. nic bardziej blednego...boli porodowych nie da sie porownac do niczego. bol ogarnia cale cialo, umysl. nie liczysz minut, nie liczysz ile to juz wszystko trwa. marzysz by juz w koncu cie nie bolalo. w trakcie parcia myslalam ze cos rozrywa mnie od srodka. balam sie przec bo czulam ze synek rozerwie mnie od srodka! w koncu polozna muslala "przypomniec" mi o parciu...porod to ogromna przezycie i dlugi czas musi minac by zatrzec wrazenie o bolu... ale jest wielki plus dzidzius :) i to ze mozna patrzec jak sie rozwija oraz wyszukiwac podobienstw do mamy i taty. (ehhh jak dobrze maja w zyciu faceci...)

Zarejestruj się

CIĄŻA I PORÓD
- NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE


Znajdź miejsca przyjazne rodzicom i dzieciom. Pomóż innym mamom i dodaj miejsca, które ty lubisz.