11 wstydliwych pytań o poród

Ocena: 3.46/5 Głosów: 4
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Trudno je zadać, bo wydają się zbyt intymne albo żenująco głupie. Teraz możesz poznać odpowiedzi na najbardziej wstydliwe pytania o przebieg porodu.

Sytuacje, które dla ciebie są krępujące, dla położnych są całkiem naturalne. / fot. shutterstock
Sytuacje, które dla ciebie są krępujące, dla położnych są całkiem naturalne. / fot. shutterstock

Konsultacja: Mirosława Michalak, położna ze szpitala bielańskiego w Warszawie

1. Obawiam się, że przegapię moment, w którym rozpocznie się poród i nie zdążę do szpitala na czas. Skąd mam wiedzieć, że to już?

Najbardziej charakterystyczne objawy, takie jak: bolesne, regularne skurcze powtarzające się co 5-10 minut, odejście wód płodowych albo czopa śluzowego podbarwionego krwią, są trudne do przeoczenia. Jeśli je zauważysz, weź torbę, dokumenty, telefon i jedź do szpitala. Nie zwlekaj, ale też nie śpiesz się za bardzo. Pierwsza faza w przypadku pierwszego porodu trwa zwykle kilka godzin. Mało prawdopodobne, żebyś w tym czasie nie zdążyła dotrzeć na miejsce.

 

2. Czy przed porodem trzeba usunąć owłosienie łonowe?

Choć w opinii Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nie jest to konieczne, w wielu szpitalach nadal usuwa się owłosienie łonowe. Zabieg ułatwia utrzymanie higieny, bo na gładkiej skórze osadza się mniej bakterii i krwi niż na owłosionej. Zabieg usuwania włosów najlepiej przeprowadzić w domu. Ze względu na rozmiar brzucha będzie ci potrzebna pomoc partnera. Jeśli taka sytuacja jest dla ciebie zbyt krępująca, pozostaw ten zabieg położnej na porodówce.

 

3. Jaką metodą pozbyć się włosków z miejsc intymnych?

Najbezpieczniej i najbardziej higienicznie zrobisz to jednorazową maszynką do golenia. Lepiej unikać depilatorów elektrycznych, wosku i kremów do depilacji, ponieważ tuż przed porodem okolice intymne są mocniej ukrwione i bardziej podatne na podrażnienia.

 

4. Źle znoszę ból. Obawiam się, że jeśli będę krzyczeć podczas porodu, lekarz i położna potraktują mnie jak histeryczkę.

Podczas porodu organizm kobiety wydziela duże ilości adrenaliny nazywanej często hormonem walki. Uruchamia ona pierwotne instynkty po to, by rodząca mogła się poddać prawom natury. Właśnie dlatego wiele kobiet w trakcie porodu krzyczy (niektóre także przeklinają). Lekarze i położne są do tego przyzwyczajeni, więc nie robi to na nich większego wrażenia. Poza tym wielu z nich uważa, że krzyk powoduje rozluźnienie mięśni krocza, więc przyspiesza poród.

 

5. Czy to prawda, że podczas porodu można w niekontrolowany sposób puszczać wiatry albo zrobić kupę?

Tak. Do takich sytuacji dochodzi podczas parcia, gdy główka dziecka przechodzi przez kanał rodny. Naciska wówczas na ściany pochwy, która sąsiaduje z odbytnicą i wypycha to, co się w niej aktualnie znajduje, czyli powietrze lub kał. Dla położnych takie niespodzianki to nic nowego, ale dla rodzących to niezwykle krępujące. Dlatego przed porodem warto zrobić lewatywę.

 

6. Czy na izbie przyjęć zrobią mi lewatywę?

Niekoniecznie. Wszystko zależy od stopnia zaawansowania porodu. Jeśli poród został poprzedzony biegunką, lewatywa jest z reguły niepotrzebna. Ale jeśli wcześniej się nie wypróżniałaś, warto ją wykonać. Można to zrobić w domu (w aptece kupisz specjalny preparat Enema) lub poprosić o nią w szpitalu. Zabieg nie należy wprawdzie do przyjemnych, ale budzi mniejszy dyskomfort niż oddanie stolca podczas porodu w obecności położnej, lekarza i partnera.

 

7. Czy to możliwe, że podczas porodu na sali będą przebywać studenci medycyny?

Jeżeli zdecydujesz się rodzić w klinice akademickiej, powinnaś liczyć się z taką ewentualnością. Nie martw się, bo wszystkie badania powinny odbywać z zachowaniem twojej godności. Choć perspektywa rodzenia w obecności obcych ludzi wydaje się nieprzyjemna, weź pod uwagę, że zanim studenci zostaną lekarzami, potrzebują praktyki.

 

8. Czy można uniknąć nacinania krocza?

Można, choć wiele szpitali wykonuje ten zabieg rutynowo. Jeśli nie chcesz, by cię nacinano, porozmawiaj o tym z położną prowadzącą poród. Personel medyczny może wówczas starać się robić wszystko, by uniknąć zabiegu, choć i tak ostateczna decyzja będzie należała do położnej (czasem nacięcie jest konieczne). Aby zmniejszyć ryzyko pęknięcia krocza, wcześniej warto je odpowiednio masować. Masaże najlepiej zacząć już w połowie ciąży, a najpóźniej na 6 tygodni przed planowanym rozwiązaniem.

 

9. Jak masować krocze, żeby nie pękło podczas parcia?

Posmaruj dłonie oliwą z oliwek, olejem z kiełków pszenicy lub migdałowym z dodatkiem kilku kropli witaminy E - dzięki temu unikniesz podrażnień wrażliwej skóry. Stań, opierając jedną nogę o krzesło. Masuj perineum, czyli przestrzeń pomiędzy wejściem do pochwy a odbytem, delikatnie uciskając je i rozciągając palcem wskazującym i kciukiem (kciuki włóż do pochwy, a palce wskazujące ułóż na zewnątrz). Masaż powinien trwać około 5-10 minut.

10. Gdy zaczynam mówić o porodzie rodzinnym, mój mąż zmienia temat. Czuję, że wolałby nie brać w nim udziału. Czy powinnam go przekonywać, by zmienił zdanie?

Poród rodzinny ma sens wówczas, gdy obie strony chcą w nim uczestniczyć. Warto o tej możliwości rozmawiać, by przedstawić swoje oczekiwania, potrzeby i obawy, ale lepiej do niego nie przekonywać. Niektórzy mężczyźni czują, że będzie to dla nich zbyt silne przeżycie psychiczne, inni nie chcą oglądać partnerek w sytuacji fizjologicznej z obawy, że ucierpi na tym ich życie seksualne. Zamiast nakłaniać męża do zmiany zdania, zastanów się, czy ktoś inny w tej sytuacji nie mógłby go zastąpić. Mama, siostra, przyjaciółka, doula albo położna mogą dać ci więcej oparcia w trudnych chwilach niż mężczyzna zaciągnięty na porodówkę wbrew własnej woli.

11. Prawdopodobnie będę rodzić w sali kilkuosobowej. Czy to oznacza, że będę widzieć inne rodzące? Co będzie, jeśli któraś z nich zdecyduje się na poród rodzinny?

W kilkuosobowych salach porodowych łóżka są od siebie oddzielone parawanami. Nawet jeśli w tej samej chwili rodzi kilka kobiet, nie widzą się nawzajem. Osoby towarzyszące też nie oglądają innych rodzących. Takie rozwiązanie zapewnia jednak tylko minimum intymności. Parawan nie tłumi dźwięków, więc po obu stronach słychać, co się za nim dzieje.

Czytaj też:  4 rzeczy, o których wiedzą tylko nieliczne ciężarne

 

Tematy: poród naturalny, nacięcie krocza, objawy porodu

Komentarze