Cesarka na ratunek

Ocena: /5 Głosów: 0
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Poród naturalny nie zawsze jest możliwy, wówczas, aby uratować życie dziecka i matki, konieczny jest poród operacyjny – przez cesarskie cięcie.

Najwięcwej kontrowersji wzbudzają cesarskie cięcia wykonywane z powodu strachu przed porodem.
Najwięcwej kontrowersji wzbudzają cesarskie cięcia wykonywane z powodu strachu przed porodem.

Poród przez cesarskie cięcie budzi wiele kontrowersji. Ma wielu zwolenników, którzy twierdzą, że jest to sposób na bezpieczne dla matki i dziecka zakończenie ciąży i chyba równie wielu przeciwników, którzy twierdzą, że jest to metoda nadużywana.

Kiedy cesarka?

Ze względu na zwiększającą się liczbę wykonywanych cięć cesarskich Polskie Towarzystwo Ginekologiczne (PTG) przedstawiło swoje rekomendacje w tej dziedzinie. Wskazania do zabiegu podzielono na położnicze i pozapołożnicze. Wskazania położnicze to:

  • wskazania pilne - kiedy występują czynniki potencjalnie zagrażające życiu matki lub płodu; nie występuje bezpośrednie zagrożenie w danej chwili, jednak dalsze oczekiwanie na poród naturalny może być niebezpieczne dla matki lub dziecka. Do tych wskazań kwalifikują się przypadki, gdy występuje:
    - nieprawidłowe ułożenie główki
    - nieprawidłowe położenie płodu przy trwającej czynności skurczowej
    - dystocja szyjkowa (zaburzenia rozwierania się szyjki macicy w I okresie porodu)
    - ciężki stan przedrzucawkowy
    - poród przedwczesny płodu, dla którego poród naturalny stanowi poważne ryzyko uszkodzenia lub śmierci
  • wskazania naglące - występują zaburzenia potencjalnie zagrażające życiu matki i płodu, z tym że bezpośrednie zagrożenie życia może nastąpić w każdej chwili; najczęściej wiążą się one z poważnymi schorzeniami kardiologicznymi matki lub płodu.
  • wskazania nagłe - występuje bezpośrednie zagrożenie życia matki lub płodu. Cięcie powinno być wykonane natychmiast, gdy nastąpi np. wypadnięcie pępowiny, przedwczesne odklejenie łożyska, rzucawka, zaburzenia czynności serca płodu albo istnieje podejrzenie krwotoku wewnętrznego spowodowanego pęknięciem macicy.

Decyzję o wykonaniu cięcia ze wskazań położniczych podejmuje doświadczony położnik.

Do wskazań pozapołożniczych należą problemy kardiologiczne, pulmonologiczne, okulistyczne, ortopedyczne i neurologiczne, w tych wypadkach decyzję o konieczności wykonania cięcia podejmuje położnik po zapoznaniu się z opinią specjalisty danej specjalności. Istnieją także wskazania psychiatryczne - te należą do najrzadszych, ale wywołują najwięcej kontrowersji. Tu bowiem ciężarna może powołać się na paraliżujący ją strach przed porodem.

 

Czy cesarskie cięcie jest bezpieczne?

Problem strachu przed porodem i bólem z nim związanym jest najprawdopodobniej głównym powodem, dla którego coraz więcej ciężarnych nie posiadających medycznych wskazań do cesarki opowiada się za operacyjnym zakończeniem ciąży. W Polsce ok. 30% donoszonych ciąż kończy się cesarskim cięciem i ich liczba stale rośnie. Przypuszcza się, że ta sytuacja może wynikać z utrudnionego dostępu do znieczulenia, często jest to bardzo droga usługa (w Warszawie od 300 do 600 zł), ale nie ma danych potwierdzających tę tezę.

Cesarskie cięcie staje się coraz bezpieczniejsze, a ryzyko powikłań jest mniej więcej porównywalne z tym, które może się pojawić po porodzie siłami natury. W przypadku cięcia najczęstsze powikłania to zrosty lub stany zapalne, a w przypadku porodu naturalnego istnieje większe ryzyko uszkodzenia mięśni przeponowo-moczowo-płciowych lub pęknięcia krocza.  

Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że blizna po cięciu to nie tylko to, co widać na brzuchu, ale także wiele innych blizn wewnątrz. Z tym wiążą się pewne ograniczenia w przypadku planowania kolejnych ciąż. Po cesarskim cięciu należy odczekać co najmniej dwa lata przed kolejnym zajściem w ciążę - ma to być czas na prawidłowe zagojenie się blizny na macicy. W zależności od powodów, dla których wykonane zostało cięcie, trzeba się także liczyć z tym, że kolejna ciąża również może zakończyć się w ten sam sposób, a kolejne cięcia w znaczny sposób obciążają macicę.

Co lepsze dla dziecka?

Dla dziecka niewątpliwie lepszym rozwiązaniem jest poród naturalny. Przejście przez kanał rodny trwa dłużej niż wyjęcie przez powłoki brzuszne, co daje maluchowi czas na przygotowanie się do przyjścia na świat. Jest to szczególnie ważne dla układu oddechowego dziecka. W czasie porodu naturalnego zachodzą mechanizmy, które po urodzeniu główki dziecka powodują wypchnięcie zawartości płuc (wody płodowe) i tym samym umożliwiają zaczerpnięcie pierwszego oddechu. Podczas cesarskiego cięcia ta sytuacja nie ma miejsca, dlatego pojawiają się podejrzenia, że dzieci urodzone w ten sposób mogą mieć większe predyspozycje do zapadania na choroby górnych dróg oddechowych. Dlatego też, jeśli zdrowie ciężarnej i dziecka na to pozwala, cięcie wykonuje się po pojawieniu się czynności skurczowej macicy, która warunkuje wiele procesów fizjologicznych dotyczących głównie układu oddechowego dziecka.

Warto też zauważyć, że samo wydobycie dziecka również nie musi oznaczać komfortowych narodzin (otwór w powłokach brzusznych również jest niewielki) ani nie jest pozbawione ryzyka uszkodzeń czy urazów. Na pewno jednak cięcie w szczególnych przypadkach oszczędza matce wysiłku oraz często ogromnego stresu, co dla dziecka może być korzystniejsze.

Jak to wygląda?

Cesarskie cięcie generalnie powinno być rozwiązaniem stosowanym wyłącznie ze wskazań medycznych, jednak tak się nie dzieje. Odsetek kobiet, które mogłyby rodzić naturalnie, ale się na to nie decydują, wciąż rośnie. Wiąże się to głównie ze strachem przed skurczami, wielogodzinnym, bolesnym porodem, przed ryzykiem uszkodzenia dziecka. Jest jednak również wiele kobiet, które sądzą, iż rodząc w ten sposób, całkowicie wyeliminują ból i stres związany z porodem. Niestety, rozczarują się. Sam poród rzeczywiście przebiegnie szybciej, jednak rekonwalescencja u mamy będzie dłuższa, a ból gojącej się blizny bardziej dokuczliwy. Ponadto, zwykle po cesarskim cięciu pokarm u mamy pojawia się nieco później, co wywołuje u kobiety dodatkowy stres, a często także poczucie winy. Rzadko też w polskich szpitalach ma miejsce sytuacja, aby matka dostała dziecko w chwilę po porodzie, jeśli była to cesarka, równie rzadko zdarza się, aby przy zabiegu (o ile nie przebiega on w narkozie) mógł uczestniczyć ojciec dziecka.

Zaraz po porodzie mama przewożona jest na salę pooperacyjną, gdzie podłączona do aparatury monitorującej spędzi kilka do kilkunastu godzin. Na tej sali nie ma możliwości odwiedzin, zostaje więc sama, ze swoimi myślami i obawami. Z reguły w kilkanaście godzin po porodzie przynoszone jest do niej dziecko na pierwsze "karmienie". Będzie mogła je do siebie przytulić, przyjrzeć się mu. Zazwyczaj po chwili noworodek jest zabierany z powrotem, gdyż mama nie jest jeszcze w stanie samodzielnie się nim zająć.

Połóg po cesarskim cięciu trwa zwykle trochę dłużej, ale o ile nie pojawią się żadne komplikacje, po dwóch, trzech tygodniach mama może całkowicie swobodnie i bez uczucia dyskomfortu zajmować się swoją pociechą.

Cesarskie cięcie jest alternatywą dla porodu naturalnego, ratunkiem w przypadkach zagrożenia życia i zdrowia matki lub dziecka. Jest to forma porodu, która ze względu na bezpieczeństwo matki i dziecka nie powinna być nadużywana. Być może większa dostępność informacji na temat przebiegu porodu naturalnego, metod, także pozafarmakologicznych, zwalczania bólu oraz większa przychylność personelu położniczego byłaby w stanie zatrzymać tendencję wzrostową statystyk dotyczących liczby wykonywanych cesarskich cięć. Bo cesarka to nie moda, tylko często ratunek dla przerażonych przyszłych mam. A tak zdecydowanie być nie powinno.

Komentarze