7 częstych pomyłek przyszłych rodziców

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Tacierzyński i ojcowski, poród naturalny i drogami natury, depresja poporodowa i baby blues… oraz inne ważne i zwykle mylone pojęcia. Wyjaśniamy, co dokładnie znaczą.

"Poród naturalny i drogami natury to nie jest to samo?" Fot. Shutterstock.com
"Poród naturalny i drogami natury to nie jest to samo?"

1. Urlop tacierzyński i urlop ojcowski


Wbrew popularnej opinii "tacierzyński" to nie inna, kulawa nazwa, dla "ojcowskiego", tylko zupełnie inny rodzaj urlopu.

Tacierzyński to część urlopu macierzyńskiego "przejęta" przez tatę. Mama może bowiem po 14 tygodniach przebywania z dzieckiem, zrezygnować z dalszej części urlopu i przekazać ją ojcu dziecka. Nie ma więc możliwości, by jednocześnie mama była na macierzyńskim a tata na tacierzyńskim.

Ojcowski to 2 tygodnie urlopu, które może wziąć ojciec, by opiekować się niemowlakiem - ten urlop przysługuje tylko do 1. urodzin dziecka. W tym przypadku jednocześnie mama może być na macierzyńskim, a tata na ojcowskim.

Dowiedz się więcej na temat nowych zasad udzielania urlopów rodzicom

2. Noworodek i niemowlę


Noworodek to dziecko w wieku od urodzenia do 28. dnia życia (dla ułatwienia często przyjmuje się, że do końca 1. miesiąca życia).

Niemowlę natomiast jest dzieckiem, które nie skończyło jeszcze 1. roku życia. Tak więc każdy noworodek jest niemowlakiem, ale nie każdy niemowlak jest noworodkiem.

3. Poród naturalny i poród drogami natury

Poród naturalny to poród, który odbywa się bez interwencji medycznej. Nie przebija się pęcherza płodowego, nie podaje środków farmakologicznych (zwiększających czynność skurczową albo znieczulających), nie używa próżnociągu czy kleszczy. Kobieta zaczyna rodzić wtedy, kiedy zdecyduje o tym jej organizm.

Poród drogami natury to poród, w którym dziecko wychodzi na świat przez pochwę kobiety (cesarskie cięcie nie jest więc porodem drogami natury). W przypadku tego porodu dopuszczalna jest interwencja medyczna.

Zobacz, jak rozwiera się szyjka macicy podczas porodu

 

4. Położna i doula

Przede wszystkim położna musi mieć wykształcenie medyczne, a doula może mieć za sobą jedynie szkolenie. Rolą obu jest opieka nad rodzącą, tyle, że położna ma o wiele większe prawa. Zgodnie z obowiązującymi przepisami może nawet samodzielnie prowadzić fizjologiczną ciążę i wypisywać ciężarnej skierowania na podstawowe badania. W czasie porodu bada rodzącą i podejmuje część decyzji medycznych. Doula nie ma do tego prawa. Jej głównym zadaniem jest wspieranie emocjonalne i fizyczne przyszłej mamy oraz ewentualnie osoby towarzyszącej. Może ciężarną masować, dodawać otuchy, wyjaśniać (powinna doskonale znać przebieg porodu) a po porodzie wspierać kobietę podczas pierwszego karmienia piersią.

5. Pęcherz płodowy i łożysko

Pęcherz płodowy to worek zbudowany z błon płodowych i wypełniony wodami płodowymi. W nim rozwija się najpierw zarodek a potem płód i to on zapewnia dziecku bezpieczne warunki - chroni zarówno przed urazami, jak i bakteriami.

Łożysko jest organem - swego rodzaju stacją przekaźnikową między mamą a dzieckiem. Przekazuje tlen i substancje odżywcze od mamy do dziecka i zabiera dwutlenek węgla i zbędne produkty przemiany materii od dziecka do mamy. Jego ważną rolą jest też ochrona przed bakteriami i wydzielanie hormonów.

6. Depresja poporodowa i baby blues

Kilka dni temu urodziłaś dziecko i zamiast cieszyć się macierzyństwem zalewasz się łzami? Bliscy zaczynają przebąkiwać o depresji poporodowej?  Nie tak szybko. Szacuje się, że nawet 80 proc. kobiet może cierpieć na duży spadek nastroju po porodzie (płaczliwość, niewiara we własne siły, drażliwość, niepokój). Takie zjawisko to baby blues i na szczęście zwykle  mija przed końcem połogu. Tym wcześniej, im większe wsparcie otrzyma młoda mama od rodziny i przyjaciół. Depresja porodowa zwykle pojawia się już po połogu i jest to zdecydowanie coś więcej niż "dołek". Mogą pojawić się nawet myśli samobójcze i niemożność opiekowania się dzieckiem. W przeciwieństwie do baby blues, depresja wymaga zwykle pomocy specjalisty.

7. Nietolerancja i alergia

Alergia to nieprawidłowa reakcja immunologiczna  na substancję, która u zdrowych osób nie wywołuje żadnych złych reakcji. Jeśli jednak taka reakcja nieprawidłowa nie ma charakteru immunologicznego, nazywamy ją nietolerancją. Jednymi z najbardziej znanych przykładów są nietolerancja laktozy i nietolerancja glutenu. Alergia pokarmowa bywa trudna do odróżnienia od nietolerancji. Są jednak dostępne specjalistyczne testy, które mogą w tym pomóc. Jakie znaczenie ma rozróżnienie tych dwóch problemów? Spore bo w zależności od tego, z czym rodzic ma do czynienia, powinien inaczej podchodzić do diety dziecka i zachować inne środki ostrożności. Przykład? Dziecko z nietolerancją laktozy nie może być karmione piersią - nawet najbardziej restrykcyjna dieta matki nic tu nie pomoże, bo kobiecy pokarm zawsze zawiera laktozę. W przypadku alergii na białko mleka krowiego, wystarczy, że mama wyeliminuje ze swojej diety określone produkty i nadal będzie mogła karmić swoje dziecko piersią.

10 liczb ważnych dla twojej ciąży
 

Tematy: poród naturalny, depresja poporodowa, urlop ojcowski, łożysko, poród drogami natury, baby blues, doula, urlop tacierzyński

Komentarze