Żmudny seks owulacyjny

Ocena: 4.87/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Co zrobić, kiedy starania o dziecko odbierają radość z seksu.

Zabawy erotyczne to świetny sposób na odzyskanie radości z seksu. Fot. Shutterstock
Zabawy erotyczne to świetny sposób na odzyskanie radości z seksu.

Kiedy bardzo chcemy zajść w ciążę, wszystko zostaje temu podporządkowane. Również łóżkowa przyjemność. Jakie są tego efekty, wie każdy, kto kiedykolwiek musiał przez to przejść. Nagle okazuje się, że nie apetyt na seks rządzi naszą sypialnianą aktywnością, tylko termometr, kalendarz, aparat USG i ginekolog. Trudno się dziwić, że kiedy współżycie traci spontaniczność, pożądanie spada. Dobrze, jeśli tylko na jakiś czas, gorzej - jeśli problemy z zajściem w ciążę się przeciągają. Po kilku miesiącach (a czasami latach) takiego "owulacyjnego" współżycia, partnerzy zaczynają myśleć o seksie z niechęcią, a nawet są nim wykończeni. Ot, kolejny obowiązek. Trochę jak zmywanie naczyń czy kąpanie psa. Trzeba to zrobić, ale nikt się do tego nie pali…

Na szczęście są sposoby, by uchronić seks przed przemianą w erotyczną pańszczyznę. Trzeba tylko poświęcić mu trochę więcej uwagi. Podpowiadamy, co konkretnie trzeba zrobić.

Sprawdź, ak się kochać, żeby zajść w ciążę.


Przerwa w grze jest równie ważna, jak sama gra

"Odpoczynek jest równie ważny, jak trening" - każdy trener i psycholog sportowy ci to powie. Ty i twój partner powinniście wziąć sobie te słowa do serca, jeśli od dłuższego czasu bezskutecznie staracie się o dziecko. Umówcie się na przykład, że przez trzy miesiące uprawiacie "seks owulacyjny" - a potem, na kolejne trzy zawieście starania i kochajcie się wyłącznie dla przyjemności. No dobrze, na dwa. Ale koniecznie zafundujcie sobie tę przerwę i wróćcie do niewymuszonego, spontanicznego seksu. Odstawcie testy owulacyjne, schowajcie termometry, przestańcie obserwować śluz szyjkowy. Kochajcie się, kiedy chcecie, jak chcecie, nie myśląc o dziecku. Owszem, zegar biologiczny bije - ale te dwa miesiące naprawdę wiele nie zmienią. A jeśli już, to na korzyść. Możecie przecież postanowić, że w tym okresie, będziecie nie tylko cieszyć się życiem erotycznym, ale też dbać o swoją formę i zdrowie. Umówcie się, że będziecie odżywiać się zdrowo, uprawiać sport, robić rowerowe wycieczki za miasto (i uprawiać seks wśród mchu i paproci), odprężać się, chodzić na masaże czy spacerować. Takie erotyczne wakacje, przyniosą wam sporo korzyści:

  1. Seks przestanie być katorgą, podporządkowaną hormonalnym falom.
  2. Z każdym miesiącem dbania o formę będziecie coraz zdrowsi - a to pozytywnie wpłynie na waszą płodność.
  3. Zwiększycie swoje szanse na zajście w ciążę. Tak, tak dobrze widzisz. Na pewno słyszałaś o parach, którym udało się zajść w ciążę, kiedy już się poddały i adoptowały dziecko. Może słyszałaś także, dlaczego tak się dzieje: kiedy coś jest dla nas sprawą życia i śmierci, kiedy usilnie czegoś pragniemy i nie możemy tego dostać, przeżywamy frustrację i stres. Z kolei podniesiony poziom hormonów stresu negatywnie odbija się na płodności. Dlatego właśnie przerwy w walce o dziecko, mogą pomóc wam ją wygrać.

Posłuchaj, jakie warunki muszą być spełnione, żeby doszło do zapłodnienia.


Zadbajcie o bliskość, nie tylko w seksie

Łatwiej odzyskać radość z seksu parom, które są ze sobą blisko także w innych sferach życia. Psychologowie powtarzają, że seks jest ukoronowaniem bliskości. Zwłaszcza w związkach, które mają za sobą okres wielkiej namiętności, kiedy to hormony związane z zakochaniem są na bardzo wysokim poziomie, a partner jest bardzo atrakcyjny, bo wciąż otacza go aura nowości. Kiedy większą rolę zaczyna odgrywać zaangażowanie i przywiązanie, kochamy się bo potrzebujemy czułości i bliskości. W tym okresie na atrakcyjny seks, trzeba pracować nie tylko w łóżku.

Czytaj dalej na następnej stronie: Żmudny seks owulacyjny.

Tematy: starania o dziecko, seks, niepłodność

Komentarze